Zmiany w Nowym Roku. Inne ceny? Wyjaśniamy.

0 0

Rozróżnienie ceny w zależności od rozmiaru

Być może zauważyliście, że Nowy Rok przyniósł trochę zmian. Nie chcemy pozostawić ich bez komentarza – w społeczności Cacofonii cenimy sobie transparentność. Ostatni rok był trudny – nie tylko ze względu na pandemię i wiążące się z nią ograniczenia, ale również inflację i ogólny wzrost cen. Przykładowo w roku 2020 ceny naszych dzianin wzrosły średnio o 6.5%. Długo zastanawialiśmy się co z tym zrobić.

Mogliśmy zastosować dwa rozwiązania:

  1. Zwiększyć ceny uśredniając je (czyli taka sama cena za ubranie niezależnie od rozmiaru)
  2. Zmienić ceny uzależniając je od rozmiaru (czyli od ilości zużytego materiału)

Zdecydowaliśmy się na drugie rozwiązanie, dotąd stosunkowo mało popularne w Polsce. W sprzedaży zagranicznej w naszym sklepie na Etsy stosujemy je już od trzech lat.

Na czym to polega? Chcemy by Cacofonia była dostępna dla Was niezależnie od tego czy nosicie rozmiar 34 czy 56, dlatego udostępniamy Wam wyjątkowo szeroką rozmiarówkę. Jednak aby uszyć bomberkę 4XL zużywamy o 60% więcej dzianiny niż dla rozmiaru XS! A bomberki mamy przecież dostępne aż do rozmiaru 6XL. Czyli łącznie dziesięć różnych rozmiarów! I nie chcemy by to uległo zmianie.

Większość marek odzieżowych stosuje uśrednienie cen: duże rozmiary kosztują więcej w produkcji, ale po prostu podnosi się cenę mniejszych rozmiarów i firma nie traci finansowo. W tych markach jednak zwykle są dostępne maksimum cztery rozmiary a nie dziesięć (jak w przypadku np. naszych bomberek od XS do 6XL). Gdybyśmy teraz uśrednili ceny, osoby kupujące rozmiary XS, S lub M płaciły by więcej, poniekąd “dopłacając” do tych, którzy kupują rozmiary 3XL, 4XL, 5XL. Nie byłoby to uczciwe.

Postanowiliśmy więc wprowadzić korektę cen (wyłącznie o wzrost ceny tkaniny) uzależniając je od kupowanego rozmiaru – czyli od ilości zużytej dzianiny do wyprodukowania danego ubrania. Ceny ubrań w rozmiarze XS obniżyliśmy, w rozmiarze S pozostawiliśmy w cenach zeszłorocznych, a kolejne rozmiary nieznacznie rosną. Dla przykładu:  w bomberce w rozmiarze L – cena wzrosła z 420 zł do 430 zł, czyli tylko o 2.5%.

Obcięcie końcówek cen – koniec z podprogowym przekazem

Wiemy, że jesteście świadomymi klientami.

Większość sprzedawców (w tym my do niedawna) stosowała ceny z “groszowymi” końcówkami. Cena 299,99 zł to przecież mniej niż 300 zł. Ale czy na pewno? Jeżeli się chwilę zastanowicie, to widzicie, że to jest jedynie jeden grosz różnicy. Grosz odjęty po to, by “oszukać” Wasz mózg. Żebyście pomyśleli, że cena jest bliżej 200 zł niż 300 zł. A przecież nie jest.

Przyznajemy, że i my stosowaliśmy taką sztuczkę. Zdecydowaliśmy się na to bez większego zastanowienia, ponieważ “robią tak wszyscy”. Z obawy, że jeżeli postanowimy inaczej to może coraz mniej osób zdecyduje się na zakup naszych ubrań. Ale dalej już nie chcemy was tak wprowadzać w błąd 🙂

Zbudowaliśmy wspaniałą społeczność ludzi, którzy cenią sobie dobry produkt: o pięknym designie i wysokiej jakości, produkowany w Polsce z polskich dzianin. Wierzymy, że ta społeczność będzie rosła. I że doceni to, iż nie decydujemy się już na taką podprogową zmyłkę wobec naszych Klientów. I że jeżeli bluza kosztuje 300 zł – to komunikujemy Wam to wprost podając taką cenę, a nie 299,99 zł.

Mamy nadzieję, że ten wpis rozjaśni Wam nasze ostatnie decyzje. Jeżeli macie jakieś pytania, pamiętajcie, że zawsze chętnie na nie odpowiemy.

 

Dodaj komentarz